
Od dzisiaj można korzystać z ogromnej bazy dłużników i wierzytelności jaką jest nasza Giełda. Mamy już ponad 6 tys. dłużników i wierzytelności na łączną kwotę ponad 71 000 000 zł.
Sprawdź swojego kontrahenta
Dzięki naszej giełdzie możesz szybko sprawdzić czy podmiot, który ma zostać Twoim kontrahentem nie zalega już komuś z płatnościami. To prosty i bezpłatny sposób na pozyskanie informacji gospodarczej. Na naszej giełdzie jest ponad 6000 dłużników - być może któryś z nich jest Twoim partnerem biznesowym. Warto to sprawdzić przed podjęciem ważnej decyzji.
Pozbądź się długu
Możesz wykorzystać Giełdę Wierzytelności w charakterze pośrednika sprzedaży wierzytelności. Być może posiadasz jakieś stare wierzytelności, nie masz możliwości odzyskania swoich pieniędzy. Najlepszym rozwiązaniem jest dodanie długu do naszej Giełdy. Masz szansę spieniężyć wierzytelność, a jeśli nawet się to nie uda, to Giełda może podziałać motywująco na Twojego dłużnika i przyczynić się do polubownej spłaty długu.
Nabywaj atrakcyjne wierzytelności
Nasza Giełda stanowi ogromną bazę wierzytelności gospodarczych. Jeśli zajmujesz się obrotem wierzytelnościami, bądź traktujesz zakup wierzytelności jako alternatywną formę inwestycji, przejrzyj naszą listę. Być może znajdziesz ciekawe oferty, które będą odpowiadały Twoim oczekiwaniom. Jeśli zainteresuje Cię któraś z ofert, wystarczy, że klikniesz "Kup" i prześlesz nam propozycję z ceną kupna.
Sprawdź czy Cię tu nie ma
Jeśli zalegasz komuś z płatnościami, warto sprawdzić czy nie figurujesz na naszej Giełdzie. Jeśli znajdziesz u nas Swoją firmę, skontaktuj się z nami bezzwłocznie! Postaramy się polubownie rozwiązać sprawę i pomóc Ci w uregulowaniu należności. Pomoże to utrzymać dobre stosunki z kontrahentami, odzyskać wiarygodność handlową i zdjąć Swoją firmę z naszej listy.
Przejdź do Giełdy Wierzytelności
Piotr Brzęczek

Dokonywanie czynności windykacyjnych wymaga przetwarzania danych osobowych dłużników będących osobami fizycznymi. Nie oznacza to jednak, że trzeba uzyskiwać odrębną zgodę dłużnika na przekazanie jego danych firmom windykacyjnym. Należy jednak dopełnić formalności związanych z powierzeniem przetwarzania danych podmiotom trzecim.
Odrębna zgoda niepotrzebna
Informacje na temat zadłużenia osób fizycznych są danymi osobowymi i podlegają ochronie. Podejmowanie czynności windykacyjnych wobec dłużnika wymagających przetwarzania jego danych osobowych, w tym wysyłanie do dłużnika wezwań do zapłaty, nie wymaga odrębnej zgody dłużnika na ich przetwarzanie. Przetwarzanie danych, bez konieczności uzyskiwania zgody osoby zainteresowanej jest dopuszczalne m.in. wtedy, gdy jest to niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów realizowanych przez administratorów danych albo odbiorców danych, a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą. Za prawnie usprawiedliwiony cel w rozumieniu tego przepisu uważa się m.in. dochodzenie roszczeń z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej (art. 23 ust. 1 pkt 5 i art. 23 ust. 4 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych).
Sprzedaż długów a dane osobowe
Część wierzycieli decyduje się na sprzedaż długów firmom windykacyjnym. Wymaga to oczywiście przekazania nabywcy informacji o danych osobowych dłużnika. Zawarcie umowy przelewu wierzytelności nie wymaga zgody dłużnika (chyba że w umowie z dłużnikiem wprowadzono wymóg uzyskania takiej zgody). Skoro bez zgody dłużnika można sprzedać przysługującą wobec niego wierzytelność, można też przekazać jego dane osobowe nabywcy wierzytelności. W takim przypadku przetwarzanie danych nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczyły i jest uzasadnione prawnie usprawiedliwionym celem realizowanym przez administratora danych.
Powierzenie przetwarzania danych
Jeśli czynności windykacyjne są podejmowane w imieniu wierzyciela przez podmiot zewnętrzny, np. firmę windykacyjną, i w związku z tym następuje przekazanie danych osobowych dłużników temu podmiotowi, należy z nim zawrzeć umowę o powierzenie przetwarzania danych. Administrator danych może powierzyć innemu podmiotowi przetwarzanie danych, w drodze umowy zawartej na piśmie. Pozwala na to art. 31 ustawy o ochronie danych osobowych. W takiej umowie muszą się znaleźć postanowienia dotyczące zakresu danych osobowych (ich rodzaju) i celu przetwarzania danych (do czego są przeznaczone). Podmiot, któremu powierzono przetwarzanie danych, może je wykorzystywać tylko i wyłącznie w zakresie i celu wskazanym w umowie.
Podmiot, któremu powierzono przetwarzanie danych osobowych (np. firma windykacyjna) nie staje się ich administratorem. Administratorem jest nadal podmiot, który powierzył dane do przetwarzania i to on nadal odpowiada za przestrzeganie ustawy o ochronie danych osobowych. Podmiot, któremu powierzono dane do przetwarzania, ma natomiast obowiązki związane z zabezpieczeniem danych i prowadzeniem dokumentacji.
List zwykły czy polecony?
Pisma do dłużników z wezwaniem do zapłaty zawierają dane osobowe, w tym o wysokości zadłużenia konkretnej osoby. Pojawiają się wątpliwości, czy w związku z tym należy je obowiązkowo wysłać listem poleconym, czy też można je wysłać zwykłym listem. Z punktu widzenia ustawy o ochronie danych osobowych wysłanie korespondencji zawierającej dane osobowe dłużnika listem zwykłym jest prawidłowe.
WSA w Warszawie stwierdził, że "nie ma obowiązku przesyłania listami poleconymi korespondencji zawierającej dane osobowe. Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, a tym bardziej sąd, nie mogą nakazać tego typu środków, które zabezpieczałyby dane" (wyrok z dnia 17 czerwca 2004 r., sygn. akt II SA/Wa 735/2004). W uzasadnieniu wyroku WSA podkreślił, że z ustawy o ochronie danych osobowych nie wynika, jakie środki zabezpieczenia danych mają być zastosowane i wskazał, że trzeba zapewnić ochronę. Przy czym przesyłka w formie listu zwykłego stanowi taką ochronę.
Przekazanie danych osobowych dłużnika firmie windykacyjnej nie wymaga zgody dłużnika.
Wysłanie wezwania do zapłaty listem poleconym może się natomiast okazać konieczne na potrzeby ewentualnego postępowania sądowego, jako dowód na to, że pozwany został przed procesem wezwany do dobrowolnego spełnienia świadczenia.
Informacje na kopercie
Wysyłając do dłużników korespondencję należy pamiętać o tym, aby na kopercie umieścić jedynie te dane osobowe, które są niezbędne do dostarczenia korespondencji. Nie można więc na kopercie zamieszczać np. pieczęci "wezwanie do zapłaty", "windykacja", tytułować adresata "dłużnik Jan Kowalski" itp. Informacja, że konkretna osoba jest dłużnikiem nie jest potrzebna do doręczenia korespondencji, zatem jej ujawnienie na kopercie (z którą mogą zapoznać się inne niż adresat osoby) jest naruszeniem obowiązku zabezpieczenia danych przed ich udostępnieniem osobom nieupoważnionym.
Odpowiedzialność za naruszenie przepisów
Administrator danych osobowych ponosi odpowiedzialność, w tym karną, za naruszenie obowiązków wynikających z ustawy. Przede wszystkim chodzi tu o przypadki nienależytego zabezpieczenia danych. Administrator danych jest obowiązany zastosować środki techniczne i organizacyjne zapewniające ochronę przetwarzanych danych osobowych odpowiednią do zagrożeń oraz kategorii danych objętych ochroną, a w szczególności powinien zabezpieczyć dane m.in. przed ich udostępnieniem osobom nieupoważnionym.
W przypadku danych przetwarzanych przez przedsiębiorców, administratorem danych osobowych jest przedsiębiorca, a nie pracownik. Jeśli więc w wyniku błędu pracownika doszło do nieuprawnionego udostępnienia danych, nie zwalnia to administratora z odpowiedzialności za niewłaściwą ochronę przetwarzanych danych osobowych.
Podstawa prawna
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. nr 101, poz. 926 ze zm.)
autor: Andrzej Janowski
Gazeta Podatkowa nr 20 (852) z dnia 2012-03-08
źródło:
bankier.pl
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Dane-osobowe-dluznikow-a-windykacja-naleznosci-2499084.html

Skąd wziąć pieniądze na biznes? Właściciele małych firmy zazwyczaj sięgają po oszczędności lub proszą o pomoc rodzinę.
Z najnowszego raportu Agencji Rozwoju Innowacji SA wynika, że blisko 30 proc. przedsiębiorców z sektora MSP w ogóle nie korzysta z zewnętrznego finansowania.
Dlaczego? Lista obaw, jakie zgłaszają, jest długa. 55 proc. badanych mówi, że w uzyskaniu zewnętrznego finansowania przeszkadza im skomplikowana procedura. Wysokie koszty to problemem dla 40 proc. właścicieli małych i średnich firm, a jedna trzecia nie radzi sobie z zebraniem wymaganego zabezpieczenia. 28 proc. pytanych uważa, że skorzystanie z własnych oszczędności lub pożyczki od znajomych jest tańsze od kredytu czy leasingu, a jedna czwarta po prostu boi się zadłużać.
Z raportu ARI SA wynika, że przedsiębiorcy w gąszczu finansowych przepisów, reguł, wniosków i załączników nie czują się najlepiej. Dlatego cenią osobisty kontakt ze sprzedawcą. Ponad 83 proc. właścicieli firm powiedziało w badaniu, że właśnie on przekonał ich do skorzystania z oferty finansowania zewnętrznego. To przytłaczająca przewaga nad reklamą w prasie, internecie czy działania public relations, które przekonują zaledwie 20 proc. przedsiębiorców.
Na co małym i średnim firmom potrzebne są pieniądze? Zakup nowych maszyn i urządzeń deklaruje 38 proc. badanych, a zakup wyposażenia i narzędzi 30 proc. Niepokojący jest fakt, że aż 26 proc. małych i średnich firm chce wykorzystać pożyczone pieniądze do poprawienia płynności finansowej.
źródło:
wyborcza.biz
http://wyborcza.biz/Firma/1,101618,11510200,Male_firmy_boja_sie_zadluzac.html

Polski Związek Faktorów, zrzeszający największe instytucje faktoringowe działające w Polsce informuje, że obroty firm faktoringowych będących członkami PZF wzrosły w I kwartale 2012 roku do wysokości 18,4 mld zł. Oznacza to przyrost w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego o ponad 31%. Cd. artykułu znajdziecie Państwo w dokumencie Komentarz do wyników za I kwartał 2012 r.